New toy

maj 12, 2008 at 7:55 pm (matura, ogólne) (, , , , )

JXL’a
wazaaaaaaaaaaaaaap :D

poniedziałek dziś, 12 maj, fajna pogoda i w ogóle <3
dzisiaj żem był w gorzowiu w WKU dostarczyć me świadectwo ;D tia ta kochana wspinaczka na śnieżkę… już nie ta forma co kiedyś na rentę trza iść nie ma grzyba
jako że szynkobus powrotny dopiero o 12.17 miałem więc postanowiłem wykonać questa sprzed kilku dni: kup buty. Niby tyle sklepów i nic x.x najczęstszym problemem, jak zawsze zresztą, jest rozmiar, nieforemny żem ;<
ale znalazłem jedne takie fajne butki trampkowate, spodobały się mnie, ba nawet pasowały jak ulał więc postanowiłem je kupić, szukam ceny iiiiii 199zł x.x grzecznie odłożyłem na miejsce i wyszedłem ze sklepu…
“A Ty jak to widzisz?” tymbark zapytał
dopadło się wyborczą, czytło artykuł o czesławie co śpiewa (dobry zią xDDD) i powrócił żem do kostrzyna
prezentejszyn, stary kostrzyn i tak jakby uczenie się cytatów

z dni wcześniejszych to warta wspomnienia jest stasiowa 18-tka :D
consument not ftw, do wczoraj mi się nim odbijało x.x i jeszcze pewne osoby mówiły że dobrze mi tak, a phi
ale śmiechowo było XD nie ma to jak punkx czy disco na full moc o 1 w nocy haha ale co dziwo żadne policjanty nie zjawiły się ; o
barłożenie na vectrze też fajne :D i nawet ciepło było
ale już następny dzień nie fajny oj nie x.x aqua+ została obalona zanim zdążyłem wejść do ronda czyli jakieś 20m od momentu otworzenia wypite przez tego dzyndzla

teraz szykuje się najcięższy tydzień maja, matura z matmy i ustna z polaka, damy radę ale ale nie wiem co ;s koncert w piątek? sobotę? 17-ty maj w każdym razie

btw. congratz me, zdropiłem z siebie chesta g46 ^^ jak to dobrze że nie butki albo scyzoryk ^^ , tak tak powróciłem do kala i pędzę na XPv3 trza jakoś czas zabić zanim robota się znajdzie co mam nadzieję nastąpi niedługo ; o

a taki post mnie się szykował ale jakoś nie chce mi się pisać więcej więc zakończę te wypociny
więc ela ela umbrela :D

oooooo btw btw bym zapomniał! :D

26 sekunda + mój idol <333

Odnośnik Brak komentarzy

Our world is grey

maj 6, 2008 at 8:26 pm (kal, ogólne) (, , , , )

As cities burn dzisiaj :>

w tle teraz leci nowa płyta Nine Inch Nails, która można dostać za DARMO z ich strony, wystarczy podać mail i zaraz dostaniecie link do zaciągnięcia (google nie gryzą ;pp)

dzisiaj matura day#2- angielski i jak to u mnie z angielskim bywa, prościzna ; o, list formalny był ale się napisał a że z góry wiedziałem że wyjść prędzej z sali nie można to się spełniałem artystycznie w brudnopisie, ZUO namalowałem, jakiś kwiatowecoś, miasto, poprawiłem napis brudnopis, sinusoida też znalazła se miejsce ;> no i parę tekstów z piosnków :D
po maturce ze śledziem i bodziem (Bogdan mówi bankowyyy XD) do banku i marshe
potem quest: kup sobie buty, niestety failed mimo supportu jakcka i kota ; o
“posłuchaj sobie, nabierzesz pozytywnej energii i się wyluzujesz” kot do matki hahaha tekst dnia xD
barłożenie też pyszne jest <3

tak jakoś mnie wczoraj wzięło i oglądłem sobie film z bloodzikiem i flojdem w roli głównej i otóż on:

i tak jakoś mnie wzięło na wspominki kalowe, jak to kiedyś było ; o
a rozpoczęło się to przeszło 4 lata temu chyba, w każdym razie bardzo dawno temu kiedy w krainie Naraeha był jeden server a mastahami kala byli Yz, tsubassa a na widok kolesia co miał chociaż 1 część g46 patrzało się z otwartą gębą przez dłuuugi czas… taaak piękne, hardkorowe czasy, kiedyś się lansowałem w full g16 i g25 scyzorykiem pod kopalnią czy sprzedawałem tarcze g40 za 150% ich ceny(wbrew pozorom taki biznes był całkiem dochodowy xD jak na ówczesne potrzeby)
a te hardkorowe partowanie z kotem na dragonach, big handedach… uahahahahahha słit :D “e, one same atakują!” xD klasyka
ale z czasem się wyżej wylevelowało, zaczęło się poszerzać horyzonty o nowych znajomych co doprowadziło do dołączenia i zarazem być jednym ze współtwórców mojej pierwszej gildii co się zwała KalCrusaders, przezacna nazwa nieprawdaż ?^^ no a kto ją wymyśli no kto?XD
ale jakkolwiek się zwało gildia była mała ale i tego były zalety, jakoś milej było, Freez, ksao i inni, jednakże długo tam miejsca nie zagrzałem ponieważ napatoczył się taki Thomgar, taki CONAN, taki dariusz i przekabacili mnie na BandOfBrothers
i mogę powiedzieć że to była najzajebistsza gildia, te partowanie na mordach, devilach ba szkielety się nawet trafili! klimat był przezacmy, ekipa też, lordzik, flux, czarny, brielle
ale bum bah i się skończyło… ;s
ale trafiłem pod skrzydła innej zajebistej gildii, RevolutionCrew, nah nah hardkooor :D i to chyba powinno wyjaśnić sprawę ;>
reaktywowane BoB nie było już takie samo ale stara ekipa była i fajno fajno ^^
właściwie to okres kalowy można podzielić na dwa etapy, przed i po otwarciu d1
po otwarciu tego gra jakby niesamowicie przyśpieszyła i też się zrypała ;s każdy chciał jak najszybciej i jak najwięcej lvli nabić coby pokozaczyć czy coś, ludzie jakoś z dupy czerpali satysfakcję z tego że będą w TOP100, że będą lepsi od innych że cośtam że cośtam ;s
nie mówię że takiego wyścigu nie było przedtem ale jakoś się go nie odczuwało czy nie miał takiego tępa jak to było potem

i chyba już zakończę me wywody, może na ten temat kiedy indziej się rozpiszę lecz teraz leń

Odnośnik Brak komentarzy

Muzyka miasta

maj 5, 2008 at 6:57 pm (matura, ogólne, plany) (, , )

Loczki dalej ale z tą różnicą że już na nowej platformie i nie do końca od nowa (Boże błogosław opcję importuj)
dzisiaj nieco szybciej powstanie post ze względu na mój wcześniejszy powrót do domu i brak chęci do jakiejkolwiek innej czynności

dzisiaj jak już zapewne większość z Was wie rozpoczęła się matura i ja w niej walczę
matura day#1 czyli polski, czytanka była o blogach lecz nie takich niskich lotów jak np. mój lecz na których się porusza ‘ważniejsze’ sprawy. W tekście tym wychwalano jakie to one nie są fajne, na co one pozwalają i w jaki sposób wpłyną na drukowane gazety. Pytania do tego tekstu w większości nie stanowiły wyzwania- kilka z nich było oczywistych, jedyną trudność mogło sprawić niecytowanie tekstu, kilka wymagało trochę wiedzy i w tym znalazło się jedno co mnie zjadło i przepadło 2 punkt. To to z tymi środkami stylistycznymi dzięki którym akcja w tekście przyśpieszyła czy jakoś tak ; o

tworzenie tekstu własnego, jak to pięknie i dumnie brzmi… a temat wybrałem pierwszy bo na drugi podstaw nie miałem bo lalki nie przeczytałem i nawet tematu wolałem nie czytać bo po co sobie głowę zaśmiecać… więc się ‘rozpisałem’ nt. wizerunku młodych i ich stosunku wobec ojców na podstawie fragmentu “Ody do młodości” Mickiewicza i “Któż nam powróci…” Tetmajera-Przerwy. Z miejsca muszę wyśmiać śledzia który uznał wiersz Kazika za pozytywistyczny BUHAHAHAHAHAHAHAHA z tego wiersza aż ociekał pesymizm, rozpacz, niewiedza i reszta tego młodopolskiego syfu. Temat nie powiem zacny, jedyne co wymagał to lekkiej rozkminki i wiedzy z zakresu ideologii tych dwóch epok i reszta już się właściwie sama pisała. Jedyną trudnością było walczenie z mym zwięzłym pisaniem ; o ale udało się wysmarować 2 strony i parę linijek 3-ciej :D

potem gałka z kotem i logiem, dom, ewakuacja z domu bo bitwa matka vs siostra wisiała w powietrzu (szczerze mówiąc to też mnie szlag trafił trochu jak wróciłem z matur i obaczyłem co w domu), telefoniren na przedszkolu, obiadek i teren z którego ja już żem wcześniej napisał przedwcześnie wróciłem

jutro angielski, bajka, tylko szlag mnie strzela na myśl o tym bonusowym czasie siedzenia na sali bo “wyjść wcześniej nie można, musi upłynąć XX czasu” no proszę Cie… x.x dzisiaj miałem ekstra tylko 40 minut siedzenia… no to co by czas szybciej minął poczytałem sobie fragment “Lalki” porysowałem sobie w brudnopisie, pooglądałem salę i takie tam no ale w końcu udało się wydostać
no i te cholerne buty x.x

tak w ogóle to super maj xD, no to może mały kalendarzyk walnę:
1 - rodzinny grill
3 - rodzinna biba
5 - matura polski
6 - matura inglish
9 - stasia 18 :D
14 - matura matma
16 - polski ustna
16 - polski ustna
17 - koncert :D
24 - lolowe urodziny
26 - inglish ustna
30 - urodziny ; o

praktycznie co weekend… coś :DD

no to chyba tyle z tego pierwszego posta tutaj

Odnośnik Liczba komentarzy: 2

Maszyna

maj 4, 2008 at 10:55 przed południem (dziwne treści, matura, ogólne, recenzja)

Bladych loczków ;> “on zakochał się, niezgodnie z przepisami BHP” ;p

ale co innego chciałbym zacytatować, mianowicie ten fragment z Bleach’a:
“Did ya know? Swords, right… If you hold ‘em in both hands, they’re stronger than if you just hold ‘em in one”
Kenpachi > all ^^

niedziela, 4 maj, przeddzień matury, jakoś niespecjalnie czuję się zestresowany, przerażony, się wstanie, pójdzie napisze i tyle (teraz w tle “Dla takich chwil” ale się trafiło ^^), jak chcecie to trzymcie co tam chcecie za mnie jutro i tyle ; o

w sobotę pojechałem do babci bo była msza za wuja, dziadka i prababcię, msza była na 8:30 w sarbinowie a ja wstałem o 7:45 więc w te 15 minut musiałem się ubrać, najeść, wypachnieć przemyć, obudzić i wyprowadzić samochód i żeby nie było udało mi się! :D zdolnym co nie?^^
dalszej części rodzinnej imprezy nie opiszę co by śledź nie miał satysfakcji z komentowania (own) bo i tak większość już wie co się działo itd ^^
potem jeszcze w kostrzynie żywiec, tymbark, big algidy, odwiedziny stasia, fred, kanałek, boja, książeczki, dom i zamułka piwna x.x dzłuooo

a wcześniejsze dni jakoś minęły, nic tam większego do opisywania w zasadzie nie ma, no może poza dębnem, ogniskiem, ślimakową łąką, kanałkami XD

teraz pora na małe opowieści dziwnej treści, najwpierw będzie o neverwinter nights 2
gra zacna i nawet zacnie działa na mym sprzęcie ^^ na pewno o wiele dynamiczniejsza i ciekawsza niż swój poprzednik lecz nie o tym rozpisywać się miałem. Napisać chcę o swej pro drużynie. Szczerze mówiąc jeżeli taka ekipa miałaby ratować świat to na miejscu wszystkich tych NPC’ów popełniłbym samobójstwo x.x gdyby w prawdziwym świecie taka banda indywidułów miała cokolwiek razem zrobić to prędzej by się wycięli na wzajem haha, no to może po trochu opiszę każdego z członków:
1)moja postać to praworządny dobry łowca\tancerz cieni człowiek, no i z racji że to moja postać to staram się wybierać opcje dialogowe takie jakie mnie odpowiadają czyli wiadomo jak
2)Khelgar Ironfist- krasnolud który wręcz uwielbia walczyć i nie marnuje żadnej okazji żeby tylko komuś przyłożyć, co nie powiem czasem się przydaje ^^ ale są i tego też wady, cholerna nietolerancyjność i ta chęć walki ; o może coś się zmieni jak dołączy do klasztoru (buahah xD)
3)Quara- sorcress czyli na polskie czarownica(nie, to nie czarodziejka, poczytajcie sobie o klasach D&D) zadufana w sobie, robi co się jej żywnie podoba, nie znosi wykonywać czyich poleceń, nienawidzi wręcz Sand’a(po części i ja tyż ; o). Lata za mną ze względu na to że może rzucać naprawdę mnóstwo zaklęć na dzień które szlicznie sieją zniszczenie w szeregach wroga <3
4)Sand- czarodziej i elf, to już powinno dogłębnie wyjaśnić sprawę jego charakteru. Jakby ktoś się nie domyślił jeszcze to to zdanie powinno wyczerpać temat “powinieneś nosić kapelusz na czubku swojego nosa niż na głowie”
5)Neeshka- półdemon-półczłowiek, załodziejaszek i jeszcze w cholerę wygadane i pyskate
no to chyba tyle z tych główniejszych, reszta sobie siedzi w karczmie(egoistyczny i bezczebelny łowca, pseudo bard niziołek, i hardcore paladyn Casavir)

eh chyba to też jednak napiszę co by podwyższyć poziom wartości tego posta i ogólnie bloga ; o
mianowicie chodzi o płeć przeciwną i to co ona potrafi zrobić z facetem ; o i bynajmniej nie chodzi mnie tutaj tylko o śledzia ^^
potrafią owinąć sobie takiego kolesia wokół palca, uzależnić go od siebie i ten niczym marionetka robi praktycznie wszystko aby te ‘względy’ utrzymać, mimo iż wiemy że tak jest to dalej się w to pchamy, dziwny świat ; o
widocznie tak ma być, trza poprostu na to z innego kąta popatrzeć i śmiać się ile wlezie bądź też płakać
bah, imou

bywajcie

*************** dopisane

no jednak się wyłoniłem z chaty. Wpierw do kota z tymbarkiem, potem jeszcze krzychu doszedł i żeśmy kabarety oglądali i herbatka ;p
jako że kot leń został w chacie tak ja z krzysiem ruszyliśmy na ławeczkę do parku obok eko co by się na mohery ponapalać :D
po jakimś czasie znalazł się majek z maliną, później magda się też przytoczyła uwolniona od swego brata i na sam finish obolały stachu z logiem ; o
co do widoków- nawet ciekawe mohery popierdzielały na mszę ;>
no i te pastowane kabany z reddsami w łapach i demonem na smyczy xD

Odnośnik 1 komentarz

Kieszonkowiec darek

kwiecień 28, 2008 at 8:49 przed południem (ogólne, wolne)

pierwszy prawdziwy dzień wakacji ;> kiedy wstawałem o 9 pomyślałem sobie o tych wszystkich biedakach co od 8 siedzą w szkołach i się pilnie uczą i zrobiło mi się ich tak strasznie żal (ehehehehehehe zdychać xD)

lecz nie o tym miałem pisać, co z tego zapomniałem, miałem opisać moją ukochaną lecz przyjdzie na to miejsce no i pora, tak wiem za dużo kangarozów a teraz dla odmiany w tle dobiegają mnie dźwięki czeskiego punkx’u ; ooo

wczoraj była niedziela, proboszcz się pochwalił że się wybiera do jerozolimy (woot xD) potem przepyszny obiadek ze schabowym w roli głównej :D i jeszcze ta sałatka nah nah
potem wycieczka do babci przez kochane wyboje za sarbinowem x.x rozpędzanie się tam powyżej 100km\h to kamikadze jest, ale się dotarło na miejsce, herbatkę spiło, ciastek nażarło i powróciło do kostrzyna
potem do kota, ognicho, warniki, za kościół, żabka, marshe, ławka, dom ~22 ;p

no to teraz aby móc sobotę opisać trza zacząć od piątku XD
w piątek jak wiadomo wszem i wobec ukończyłem oficjalnie swą edukację w liceum kostrzyńskim ;D z rana poszło się pod szkołę bo był dni otwarte ;o, kadry marshe, biedrona, gorzowska, pkp, dom
czas jakoś minął do 16, wskoczyło się w garniak i do kręgielni po świadectwo… 2h czekania prawie x.x ale dostało się papierek w dłoń i dłuuuuga :D zmieniło się strój, podjadło nieco i pod księgarnię do ekipy
za burdel, 2 warki prawie-jak-na-hejnał i kanar welcome to! :D
ekipa miała być większa ale można się było tego podziewać że się coponiektórzy wykruszą
a w kanarku to już inna bajka ;D co tu dużo pisać, fajno było i gruuubo ;D do 4 nam tam zeszło

sobota wake-up… x.x nigdy więcej… ale na szczęście matka poratowała jakimiś kroplami, tabletkami, herbatą miętową i mogłem zjeść obiad! woot :D ale co prawda zalegał mi on do samego wieczora ale zjadłem coś :D
po południu wyłoniłem się z domu i poszlajałem się z liretką, magdą i tyśia później jeszcze się znalazła poziomka z majkiem ^^
oni na koncert ja do domu z wiadomych przyczyn ;ppp ale nie żałuje ^^

dzisiaj będę miał nevera 2 ;>> nah nah

Odnośnik Liczba komentarzy: 3

Efekt uboczny trzeźwości

kwiecień 24, 2008 at 5:58 pm (matura, ogólne, szkola)

pierwsze co mi się ciśnie do napisania teraz to tekst matki i nie tylko co mnie ostatnimi czasy często spotyka: “piłeś!” i najczęściej piłem ale tymbarka czy coś w ten deseń ; o fajny chlor jestem ^^

czwartek, zakończenie roku szkolnego, godzina 8:35, tuż przed mym wyjściem na apel wpada matka do domu z okrzykiem: “zakładaj garnitur!” he, więc innego wyjścia nie było, wskoczyłem (nówka funkiel ale o tym później)w garniak i do szkoły
apel minął, dostał żem różę ;> yawl, szkoda że nie tulipany, by się kota nakarmiło nimi haha :D
potem do klasy na miting z golisem i rysiem a potem jeszcze wpadł gers co by o nowym czymś na maturze pogadać (jakieś naklejki z kodem kreskowym i peselem ale i tak trza go ręcznie wpisywać) oraz powiadomić że aby móc używać kalkulatora trza go dzień przed przynieść do sekretariatu
po mitingu do owsiańskiej co by zdać plan prezentacji i potem do sekretariatu złożyć podpis że dostałem papiery z gimnazjum ; o
że rychu gdzieś wyemigrował to poszedłem odwiedzić kadry marshe co by sie dowiedzieć o wakacyjną pracę potem marshe na tymbarka który przepowiedział mi “czekaj na znak”
potem już co normalnie, kot, park, logo, stachu, junior, goja, ecia, orzeszki, tymbark, ławka, dom, piszę posta ; o

hmmm… wczoraj, wczoraj to, nie pamiętam x.x , zrobiłem 3 arkusze z matury i całkiem ładnie poszły, odwiedziłem babcię
tyle? więcej nie pamiętam ;s

jutro piątek, koniec oficjalny szkoły, kręgielnia 16.00 :D a potem kanarek, piwko, jedno, piąte ; o
nah nah

i tyle o!

Odnośnik Brak komentarzy

Oddychaj

kwiecień 21, 2008 at 9:03 pm (ogólne)

dalej kangarozowo ;D
dzisiaj dzionek zacny, słoneczko świeciło, humorek dopisywał, tymbark się wypił, kangaroz przeleciało ^^

żem sobie z rana wstał, kudły umył (tak tak wiem, ekstremalnie ciekawe toto co ja piszę) przygotował system do kasacji ale i tak zapomniałem skopiować pędzlęfotoszopa i wszystkie poszły w pieruny :<<< trza będzie jutro posiedzieć i uzupełnić kolekcję- wszystkie paczki alsiasa, odnaleźć te shape’y, splattery i coś do smudga tyż by się zdało
ale c oby dalej nie ten tego, zebrałem się i ruszyłem do szkoły gdzie udało mi się zdobyć prawie wszystkie podpisy do obiegówki! :D został tylko nieuchwytna pani pedagog ;x mam nadzieję że jutro uda mi się ją dopaść i zdropić z niej podpis ; ooo
skoczyłem sobie na matmę, poprzeglądałem zadania z geometrii analitycznej które okazały się łatwe, no może jedno stawiało jakiś poziom a tak to się opierdzielałem solo bo śledź pedał spał ;x
dalej to biblioteka->vobis->dom
no i zaczęły się wielkie porządki ;d (i w międzyczasie golenie ^^)
przeinstalowałem system, teraz nówka funkiel XP PRO SP3 :D jak na razie śmiga aż się chce patrzeć! :DD
oprócz porządków w kompie sprzątłem również mą półkę, i teraz jest tam fajnie, milusio, czystusio poukładano i inne :D i sie raczej taki stan rzeczy utrzyma przez bardzo długo bo przez dłuuugi czas zaglądać tam raczej nie będę bo nie będzie po co ;p
obiadek i w teren ;>
najpierw meet up z magdą i stasiem na gorzowska street i dalej nad przystań gdzie się chwilę posiedziało i stachu zemował i się ciąć zaczął x.x coś ostatnio chłopak nie w humorze
potem sie kot zjawił i krzyś
warniki
krzysiowa działka
park
dom
kolacja ;>>> rrrr

chwila relaksu w parasola i teraz w kimono

powodzenia jutro
the end

Odnośnik Brak komentarzy

Kangaroz

kwiecień 20, 2008 at 5:31 pm (ogólne, special)

performed by Kangaroz, coś pod pasowała mi ich najnowsza płyta Oddychaj
a ten post specjalnie klejony dla liretki ^^

dziś niedzielny dzień, matka ma dużego focha na mnie x.x ale za to ładna pogoda ;D było się obalić wareczkę chłodną w blasku słońca… :D
no i te wywody nadbunkrowe

no to chyba by tyle było, co by tu, porozkminiać trza

Odnośnik Liczba komentarzy: 2

Pretty in scarlet

kwiecień 19, 2008 at 6:44 pm (ogólne, plany, polecam, szkola)

no w końcu się zebrałem i napiszę nowego posta co by mi blog nie podupadł co i tak już zrobił. No to teraz podniosę jego poziom bo żem wyprany z wilgotną głową i wyczyszczonymi butami! o

dziś był żem w gorzowiu z olą, magdą, tysiem, majką, martą i lolą na dniach otwartych przemysłowej. Szynkobus odjechał z 20 minutowym opóźnieniem ale co tam, droga do gorzowia minęła trochę lipnie bo foch i senny był żem.
Ah ta przemysłowa szkoła, taka pikna! buhaha xD przesłodzona prezentacja no i to przedstawienie: “a ja mam średnią 5,8 i 8-ptk z testów” “a ja jestem olimpijką z xx przedmiotów” jeszcze tyko brakowało tam jednego zdania: “a mój ojciec to prezes a matka to dyrektorka” bądź coś w ten deseń, na szczęście liceum już za mną ale o tym potem
po odwiedzinach w szkole ruszylimy do askany zahaczając po drodze do bidrony bo “suszy mjeee!” no i w drodze była też liretkowa rozmowa ; o by się jeszcze pogwarzyło lecz coś nam przeszkodziło
ja, lola i madź poszliśmy do kina na Juno co by oglądnąć, fojny film, USG FTW xD
“eee dawajcie 14:30 pociąg mamy” no to idziem na ten peron, czekamy, czekamy a to sie okazało że pociąg ma kategorię D czyli od poniedziałku do piątku kurs ma. No to co robimy? “idziemy na piwo^^”
mój dzisiejszy obiad kickass- 2 paczki kamyczków i pączek ; oo na szczęście później zafundowałem sobie kebabika ;> sosik bardzo zacny był aż szklaneczki w oczach miał żem! :D

piątek zapowiadał się fajno ale ni aż tak ^^ na przedsiębiorczości pogadało się z jacentym a potem z pasztetem na poszukiwania kabla którego jednak nie znaleźliśmy więc trza go z neta ściągać ; o
dropłem też podanie w brico, może oni się odezwą… jak nie to będzie lipa i to straszna
o 17 się ruszyło w teren i skończyłem z komandosem w dłoni ; ooo po obaleniu go czuł żem się jak na kacu co w połączeniu z moim zjebanym humorem wtenczas zaowocowało mułem ;s
droga na warniki przez kanałek not FTW ale za to krzyś wymiatał xD nah nah zresztą jak zawsze! xD

25 kwiecień- officjalne zakończenie mej edukacji in da Liceum xD trza będzie wskoczyć w garniak i odebrać me świadectwo ze średnią 4.1 ;D 2nd in my class ;D a potem to jakoś uświętować, tylko pozostaje jak- rocki klocki, malinowski czy klasowe
jeszcze czas sie obaczy
pewnie co po niektórzy spodziewają się podsumowania liceum, nom zadałoby się ale to później, teraz mnie się nie chce zbytnio

pora chwilę pomarudzić… ;s piwo + ciepło to zło… smęcić sie chce…
dużo smęcić nie będę, przynajmniej nie publicznie
albo smęcić nie będę tu o!
napiszę tylko że w tym tygodniu będę się musiał zebrać się w sobie i powiedzieć parę rzeczy paru osobą… mam już dość pewnych rzeczy…

Odnośnik Brak komentarzy

Tell me where it hurts

kwiecień 13, 2008 at 6:26 pm (ogólne, plany)

patrzcie patrzcie święto ot co, krzyś machnął posta! woot

wpierwej podzielę się dobrymi njusami:

- zakochałem się, odnalazłem swój obiekt westchnień, spełnienie mych wilgotnych snów czyli <3333, jeśli wszystko będzie dobrze to pod koniec mych wakacji takową (bądź inna ale taką) hondzinką będę się woził :DDDDD a jak jeszcze jacek dopadnie swe marzenie to będzie słitaśnie

- prezentacja z polskiego już na finishu praktycznie, z pozytywistów została tylko Orzeszkowa, łatwo i gładko z tą panią mi będzie, potem podsumowanie, plany są i do magdy co by to oceniła i plan napisać

- się odświeżyło stare znajomości- dwa łikendy z kaliszem no i raz z milą. Śmiechowo, fajno i takie tam ;p

- w sobotę planuje się wyjazd do gorzowia na jakiś seansik ;>

- pogoda sie zaczyna poprawiać ale za pewno jutro będzie lało jak w mordę strzelił

- już prawie przeszedłem Bounty mode w PE2 ^^

i to by było chyba tyle

a ze złych to: syf kiła mogiła tyle będzie

ciekawe co teraz będzie ; o

Odnośnik Brak komentarzy

« Poprzednie wpisy