Northern Lite’a
zacna piosenka w tytule tegoż oto 51 posta !
no to jednak ten blog trochu pożyje, nie sądziłem że aż tyle on pociągnie ^^
ale co tu pisać, szczęśliwym żem! najedzony, herbatka paruje tuż obok mnie, wczoraj wreszcie napiłem się harnasia ;> toż to zbawienie było dla mnie po ponad tygodniu abstynencji w większości nie dobrowolnej!
wczoraj jakiś taki średniawy dzień był, głównie ze względu na to że nic do roboty nie było od rana do południa… w nic sie nie chciało grać, z prezentacją podstaw solidnych aby ruszyć dalej nie miałem, planktonu na gg też nie było, na romans z matmą jakoś ochoty brakowało… ale jakoś udało się dobrnąć do południa i pojechałem z tatem do babci w celu ograbienia Una z części które nadawały by się na resell
i ino poszły drzwi, klapa, tylnie reflektory, diodki, bezpieczniki, siedzenia, głośniki, antena, część okablowania… ^^
a po powrocie ruszył żem na amfi co by świętować martomajkowe urodziny ^^ ;D mało nas tam było lecz zacnie !
święta też minęły bardzo suto
lecz jakżem już wspomniał na wstępie abstynencko bo ponieważ imma szofer now!
no i jeszcze ta 40 minutowa plota z patrysiem dzięki której nadrobiłem straty z 4 dni muahahah ;D
jutro matura z inglish! woot xD znów będzie radosna twórczość i 3zl w plecy ;<
zaliczenie z matmy z ciągów, trza jeszcze zrobić te 2-3 zadania z geo…
no i fizyka… szykuje sie armagedon za wywiadówkę ;s
napiszę jeszcze że madź umiera bo sie czym struła lecz niezmiernie szczęśliwa z powodu sporej szansy na nowego freda! euforia ta związana z tym faktem skłoniła ją nawet do posprzątania pokoja! ; ooo
a teraz czas, miejsce no i pora na poezję dzisiejszą ;D
for martomajka:
martomajka to taka pewna pani,
co bedac na fali,
mocno z dynki i wali,
a jak wali,
to kazdego powali,
lecz jak nie wali,
to piwo wali badz co badz,
zawsze wali!
for stachu:
piosnka do rytmu fasolki – kulfon:
stasiu, stasiu co z Ciebie wyrośnie?
martwie sie już od tygodnia!
kubków nie myjesz,
iguany po podłodze snujesz!
stasiu stasiu co z Ciebie wyrośnie?
tatry na wierzbie czy glany na sośnie?
for magda:
Magdo, Magdo, o Ty Magdo,
Brzydkie kapslątko z Ciebie,
Lecz poznaj prawdę o sobie
I wiedz żeś piekna!
Czekałem na Ciebie!
Tymbarkowy talizman
Wskazał jej drogę,
Sprytnego poznać po kapslu,
Powiedziały karty zapytane
Pokaż co potrafisz!
Zawołały również,
Lecz przestrzegły,
Nie bądź figo-fago
Magdo, Magdo, o Ty Magdo,
Żyjesz pełnią,
Kierujesz się intuicją,
Zaraziłaś mnie radością,
Co sprawiło żeśmy
Przyjaciele
Może warto spróbować?
Lecz kapslom nie ma końca!
Twój uśmiech wiele obiecuje
Cóż to był za dzień
W którym to wpadłaś mi w oko
W sklepie tym
Ale wyluzuj!
Pokusa rozrusza
Czekałem na Ciebie!
for olalola
Olu, lolu, liretką zwana,
Zaraź kogoś radością!
Bo Twój uśmiech wiele obiecuje,
Każdy o tym wie
Co za dzień, co za dzień!
Spożytkowany do ostatniej kropelki!
I wszystko jest w porządku
Lecz nie bądź taka figo-fago
Bo ktoś Cię wspomina
Za pewne tymbarkowy talizman
Przemawia cooltową mową
O Cie
Już po mnie!
Lecz ona zapytuje
W co Ty grasz?
Może warto spróbować?
Stało się to co musiało się stać
TYMBARK ODBEZPIECZONY!
A więc wiadomo że przyjaciele
Powiada:
Noś mnie przy sercu
Bo rzadko patrzysz na ideał
Brzydkie kapslątko…
Dopowiada
Lecz nie ściemniaj!
Zapytaj o to kart!
Bo gadają o Tobie na mieście
Czekałem na Ciebie
i jeszcze jeden, pesymistyczny strasznie, syf kiła mogiła
Ah ten postęp!
Ah ta cywilizacja!
Ah ta tolerancja!
Pokój, równość, wolność!
Patrzymy śmiało przed siebie!
Lecz ja nie potrafię,
nie wierzę,
nie mogę.
Codzienność na to nie pozwala,
codziennie słychać że,
znaleziono człowieka dziurawego w głowie,
tuż za rogiem,
bo homoniewiadomo
Jakże ja mam żyć,
wiem co pomoże,
takie białe,
takie proste,
jeden ruch
i wszystko ładniejsze,
piękniejsze,
może trochę więcej?
Lecz po tym więcej
nie było już nic
i mały BONUS
Junkie XL – Cities in dust
Northern Lite – Girl with a gun