Efekt uboczny trzeźwości

kwiecień 24, 2008 at 5:58 pm (matura, ogólne, szkola)

pierwsze co mi się ciśnie do napisania teraz to tekst matki i nie tylko co mnie ostatnimi czasy często spotyka: “piłeś!” i najczęściej piłem ale tymbarka czy coś w ten deseń ; o fajny chlor jestem ^^

czwartek, zakończenie roku szkolnego, godzina 8:35, tuż przed mym wyjściem na apel wpada matka do domu z okrzykiem: “zakładaj garnitur!” he, więc innego wyjścia nie było, wskoczyłem (nówka funkiel ale o tym później)w garniak i do szkoły
apel minął, dostał żem różę ;> yawl, szkoda że nie tulipany, by się kota nakarmiło nimi haha :D
potem do klasy na miting z golisem i rysiem a potem jeszcze wpadł gers co by o nowym czymś na maturze pogadać (jakieś naklejki z kodem kreskowym i peselem ale i tak trza go ręcznie wpisywać) oraz powiadomić że aby móc używać kalkulatora trza go dzień przed przynieść do sekretariatu
po mitingu do owsiańskiej co by zdać plan prezentacji i potem do sekretariatu złożyć podpis że dostałem papiery z gimnazjum ; o
że rychu gdzieś wyemigrował to poszedłem odwiedzić kadry marshe co by sie dowiedzieć o wakacyjną pracę potem marshe na tymbarka który przepowiedział mi “czekaj na znak”
potem już co normalnie, kot, park, logo, stachu, junior, goja, ecia, orzeszki, tymbark, ławka, dom, piszę posta ; o

hmmm… wczoraj, wczoraj to, nie pamiętam x.x , zrobiłem 3 arkusze z matury i całkiem ładnie poszły, odwiedziłem babcię
tyle? więcej nie pamiętam ;s

jutro piątek, koniec oficjalny szkoły, kręgielnia 16.00 :D a potem kanarek, piwko, jedno, piąte ; o
nah nah

i tyle o!

Napisz komentarz