Maszyna

maj 4, 2008 at 10:55 przed południem (dziwne treści, matura, ogólne, recenzja)

Bladych loczków ;> “on zakochał się, niezgodnie z przepisami BHP” ;p

ale co innego chciałbym zacytatować, mianowicie ten fragment z Bleach’a:
“Did ya know? Swords, right… If you hold ‘em in both hands, they’re stronger than if you just hold ‘em in one”
Kenpachi > all ^^

niedziela, 4 maj, przeddzień matury, jakoś niespecjalnie czuję się zestresowany, przerażony, się wstanie, pójdzie napisze i tyle (teraz w tle “Dla takich chwil” ale się trafiło ^^), jak chcecie to trzymcie co tam chcecie za mnie jutro i tyle ; o

w sobotę pojechałem do babci bo była msza za wuja, dziadka i prababcię, msza była na 8:30 w sarbinowie a ja wstałem o 7:45 więc w te 15 minut musiałem się ubrać, najeść, wypachnieć przemyć, obudzić i wyprowadzić samochód i żeby nie było udało mi się! :D zdolnym co nie?^^
dalszej części rodzinnej imprezy nie opiszę co by śledź nie miał satysfakcji z komentowania (own) bo i tak większość już wie co się działo itd ^^
potem jeszcze w kostrzynie żywiec, tymbark, big algidy, odwiedziny stasia, fred, kanałek, boja, książeczki, dom i zamułka piwna x.x dzłuooo

a wcześniejsze dni jakoś minęły, nic tam większego do opisywania w zasadzie nie ma, no może poza dębnem, ogniskiem, ślimakową łąką, kanałkami XD

teraz pora na małe opowieści dziwnej treści, najwpierw będzie o neverwinter nights 2
gra zacna i nawet zacnie działa na mym sprzęcie ^^ na pewno o wiele dynamiczniejsza i ciekawsza niż swój poprzednik lecz nie o tym rozpisywać się miałem. Napisać chcę o swej pro drużynie. Szczerze mówiąc jeżeli taka ekipa miałaby ratować świat to na miejscu wszystkich tych NPC’ów popełniłbym samobójstwo x.x gdyby w prawdziwym świecie taka banda indywidułów miała cokolwiek razem zrobić to prędzej by się wycięli na wzajem haha, no to może po trochu opiszę każdego z członków:
1)moja postać to praworządny dobry łowca\tancerz cieni człowiek, no i z racji że to moja postać to staram się wybierać opcje dialogowe takie jakie mnie odpowiadają czyli wiadomo jak
2)Khelgar Ironfist- krasnolud który wręcz uwielbia walczyć i nie marnuje żadnej okazji żeby tylko komuś przyłożyć, co nie powiem czasem się przydaje ^^ ale są i tego też wady, cholerna nietolerancyjność i ta chęć walki ; o może coś się zmieni jak dołączy do klasztoru (buahah xD)
3)Quara- sorcress czyli na polskie czarownica(nie, to nie czarodziejka, poczytajcie sobie o klasach D&D) zadufana w sobie, robi co się jej żywnie podoba, nie znosi wykonywać czyich poleceń, nienawidzi wręcz Sand’a(po części i ja tyż ; o). Lata za mną ze względu na to że może rzucać naprawdę mnóstwo zaklęć na dzień które szlicznie sieją zniszczenie w szeregach wroga <3
4)Sand- czarodziej i elf, to już powinno dogłębnie wyjaśnić sprawę jego charakteru. Jakby ktoś się nie domyślił jeszcze to to zdanie powinno wyczerpać temat “powinieneś nosić kapelusz na czubku swojego nosa niż na głowie”
5)Neeshka- półdemon-półczłowiek, załodziejaszek i jeszcze w cholerę wygadane i pyskate
no to chyba tyle z tych główniejszych, reszta sobie siedzi w karczmie(egoistyczny i bezczebelny łowca, pseudo bard niziołek, i hardcore paladyn Casavir)

eh chyba to też jednak napiszę co by podwyższyć poziom wartości tego posta i ogólnie bloga ; o
mianowicie chodzi o płeć przeciwną i to co ona potrafi zrobić z facetem ; o i bynajmniej nie chodzi mnie tutaj tylko o śledzia ^^
potrafią owinąć sobie takiego kolesia wokół palca, uzależnić go od siebie i ten niczym marionetka robi praktycznie wszystko aby te ‘względy’ utrzymać, mimo iż wiemy że tak jest to dalej się w to pchamy, dziwny świat ; o
widocznie tak ma być, trza poprostu na to z innego kąta popatrzeć i śmiać się ile wlezie bądź też płakać
bah, imou

bywajcie

*************** dopisane

no jednak się wyłoniłem z chaty. Wpierw do kota z tymbarkiem, potem jeszcze krzychu doszedł i żeśmy kabarety oglądali i herbatka ;p
jako że kot leń został w chacie tak ja z krzysiem ruszyliśmy na ławeczkę do parku obok eko co by się na mohery ponapalać :D
po jakimś czasie znalazł się majek z maliną, później magda się też przytoczyła uwolniona od swego brata i na sam finish obolały stachu z logiem ; o
co do widoków- nawet ciekawe mohery popierdzielały na mszę ;>
no i te pastowane kabany z reddsami w łapach i demonem na smyczy xD

1 komentarz

  1. Sielakos powiedział(a),

    maj 4, 2008 @ 11:49 przed południem

    chcialbym napisac slowo na s, ale bym ci tylko radosc tym dal, wiec nie napisze

Napisz komentarz