Our world is grey

maj 6, 2008 at 8:26 pm (kal, ogólne) (, , , , )

As cities burn dzisiaj :>

w tle teraz leci nowa płyta Nine Inch Nails, która można dostać za DARMO z ich strony, wystarczy podać mail i zaraz dostaniecie link do zaciągnięcia (google nie gryzą ;pp)

dzisiaj matura day#2- angielski i jak to u mnie z angielskim bywa, prościzna ; o, list formalny był ale się napisał a że z góry wiedziałem że wyjść prędzej z sali nie można to się spełniałem artystycznie w brudnopisie, ZUO namalowałem, jakiś kwiatowecoś, miasto, poprawiłem napis brudnopis, sinusoida też znalazła se miejsce ;> no i parę tekstów z piosnków :D
po maturce ze śledziem i bodziem (Bogdan mówi bankowyyy XD) do banku i marshe
potem quest: kup sobie buty, niestety failed mimo supportu jakcka i kota ; o
“posłuchaj sobie, nabierzesz pozytywnej energii i się wyluzujesz” kot do matki hahaha tekst dnia xD
barłożenie też pyszne jest <3

tak jakoś mnie wczoraj wzięło i oglądłem sobie film z bloodzikiem i flojdem w roli głównej i otóż on:

i tak jakoś mnie wzięło na wspominki kalowe, jak to kiedyś było ; o
a rozpoczęło się to przeszło 4 lata temu chyba, w każdym razie bardzo dawno temu kiedy w krainie Naraeha był jeden server a mastahami kala byli Yz, tsubassa a na widok kolesia co miał chociaż 1 część g46 patrzało się z otwartą gębą przez dłuuugi czas… taaak piękne, hardkorowe czasy, kiedyś się lansowałem w full g16 i g25 scyzorykiem pod kopalnią czy sprzedawałem tarcze g40 za 150% ich ceny(wbrew pozorom taki biznes był całkiem dochodowy xD jak na ówczesne potrzeby)
a te hardkorowe partowanie z kotem na dragonach, big handedach… uahahahahahha słit :D “e, one same atakują!” xD klasyka
ale z czasem się wyżej wylevelowało, zaczęło się poszerzać horyzonty o nowych znajomych co doprowadziło do dołączenia i zarazem być jednym ze współtwórców mojej pierwszej gildii co się zwała KalCrusaders, przezacna nazwa nieprawdaż ?^^ no a kto ją wymyśli no kto?XD
ale jakkolwiek się zwało gildia była mała ale i tego były zalety, jakoś milej było, Freez, ksao i inni, jednakże długo tam miejsca nie zagrzałem ponieważ napatoczył się taki Thomgar, taki CONAN, taki dariusz i przekabacili mnie na BandOfBrothers
i mogę powiedzieć że to była najzajebistsza gildia, te partowanie na mordach, devilach ba szkielety się nawet trafili! klimat był przezacmy, ekipa też, lordzik, flux, czarny, brielle
ale bum bah i się skończyło… ;s
ale trafiłem pod skrzydła innej zajebistej gildii, RevolutionCrew, nah nah hardkooor :D i to chyba powinno wyjaśnić sprawę ;>
reaktywowane BoB nie było już takie samo ale stara ekipa była i fajno fajno ^^
właściwie to okres kalowy można podzielić na dwa etapy, przed i po otwarciu d1
po otwarciu tego gra jakby niesamowicie przyśpieszyła i też się zrypała ;s każdy chciał jak najszybciej i jak najwięcej lvli nabić coby pokozaczyć czy coś, ludzie jakoś z dupy czerpali satysfakcję z tego że będą w TOP100, że będą lepsi od innych że cośtam że cośtam ;s
nie mówię że takiego wyścigu nie było przedtem ale jakoś się go nie odczuwało czy nie miał takiego tępa jak to było potem

i chyba już zakończę me wywody, może na ten temat kiedy indziej się rozpiszę lecz teraz leń

Wyślij Komentarz