Tell me where it hurts

kwiecień 13, 2008 at 6:26 pm (ogólne, plany)

patrzcie patrzcie święto ot co, krzyś machnął posta! woot

wpierwej podzielę się dobrymi njusami:

- zakochałem się, odnalazłem swój obiekt westchnień, spełnienie mych wilgotnych snów czyli <3333, jeśli wszystko będzie dobrze to pod koniec mych wakacji takową (bądź inna ale taką) hondzinką będę się woził :DDDDD a jak jeszcze jacek dopadnie swe marzenie to będzie słitaśnie

- prezentacja z polskiego już na finishu praktycznie, z pozytywistów została tylko Orzeszkowa, łatwo i gładko z tą panią mi będzie, potem podsumowanie, plany są i do magdy co by to oceniła i plan napisać

- się odświeżyło stare znajomości- dwa łikendy z kaliszem no i raz z milą. Śmiechowo, fajno i takie tam ;p

- w sobotę planuje się wyjazd do gorzowia na jakiś seansik ;>

- pogoda sie zaczyna poprawiać ale za pewno jutro będzie lało jak w mordę strzelił

- już prawie przeszedłem Bounty mode w PE2 ^^

i to by było chyba tyle

a ze złych to: syf kiła mogiła tyle będzie

ciekawe co teraz będzie ; o

Odnośnik Brak komentarzy

Dla nas

kwiecień 4, 2008 at 6:41 pm (dziwne treści, ogólne)

NAIV’a

więc na samym początku napiszę schemat wychodzenia z klatki schodowej przeze mnie:
1)naciskam klamkę:
a)drzwi się otwierają, idź do punktu 2
b)drzwi się nie otwierają, idź do punktu 2
c)jeżeli trafiłeś z punktu 3 idź do punktu 4
2)uderzam drzwi barkiem:
a)trafiłem w drzwi, idź do punktu 4
b)trafiłem w kant, idź do punktu 3
3)zaboli mniej jeżeli 1a inaczej ‘trochę’ bardziej, wróć do 1
4)drzwi się otwierają
5)rurka od rusztowania#1
a)drzwi trafiają z pełnym impetem w nią i się odbijają, idź do punktu 6
b)drzwi otworzył się normalnie, idź do punktu 7
6)drzwi odbiły się i wracają dość szybko
a)zdążę odskoczyć. idź do punktu 7
b)zaboli, idź do punktu 7
7)rurka od rusztowania #2
a)zdążę się uchylić, idź do punktu 8
b)zaboli x.x
8)zwisająca siatka
a)wpadam w nią x.x, idź do 9
b)uchylam się niczym rambo w ściganym, idź do 9
9)folia
a)poślizg
b)brak poślizgu

tak mniej więcej prezentuje się schemat mego wychodzenia ; o

a teraz emuje w chacie bo reszta na koncercie grupy operacyjnej, syf

już tabla nie muszę robić ;D standardowe będzie teraz, no i dobrze ;p
pogoda się poprawia
jutro się ruszy do przodu z prezentacją
wyklarowało się parę spraw
i koniec, nie wiem co pisać

Odnośnik 1 komentarz

Bleed like me

kwiecień 1, 2008 at 7:45 pm (matura, ogólne, szkola)

garbage znów :D

buhahahahaahahahahahhaa :D nie wiem czemu, ot tak sobie, zabawno, tak ta pogoda na mnie działa ;p
jutro matura próbna z inglish… x.x ale żem się boję, niech mnie ktoś pocieszy muhah

udało się wyczochrać dop’a z niemca na koniec roku :d, dzisiaj jeszcze wpadła 3 z wosu (”komu wystarczy 3 ręka do góry?” większej zachęty nie potrzebowałem a i tak bym ją kochał jakbym dopa dostał haha :D) oraz 4 z matmy za ostatnie zaliczenie z ciągów

pogoda teraz przezacna! ale szuje jakieś prognozują od jutra deszcz, ażeby Wam język spóch!

co by tu jeszcze… spacer na warniki dobry na me ciśnienie, rozkminiacz wraca do formy, bell gra w archlorda, w tle teraz pustki…

juniorowe opowieści z woja wymiatają :D

tyle, elo elo 3-5-0

Odnośnik Brak komentarzy

It’s better to have loved

marzec 29, 2008 at 1:11 pm (koncert, matura)

dzisiaj mały smęt Temposharka ^^

ale wczorajszy koncert faajny był ;D bukartyk nieźle zagrał i te teksty pomiędzy graniem też fajne były ^^
no i te czitzory co na zużyte bilety wchodziły ;p
no i też ‘przegrałem’ 0,5 z maliną ;< ceni sobie te autografy na moim pupusiu!!
afterparty koncertowe to total uber pwnt! uahahahah, się nie będę rozpisywał co się w tedy działo… ze wiadomych względów hahahahah xD

coś nie posiadam weny… trochę roboty do zrobienia jest, arkusz maturalny z matmy który się znajduje w wyborczej lajtowy

finito

nudy nudy x.x

“będzie co będzie”

Odnośnik 1 komentarz

Girl with a gun

marzec 26, 2008 at 7:25 pm (dziwne treści, matura, ogólne, szkola)

Northern Lite’a :D zacna piosenka w tytule tegoż oto 51 posta ! :D no to jednak ten blog trochu pożyje, nie sądziłem że aż tyle on pociągnie ^^

ale co tu pisać, szczęśliwym żem! najedzony, herbatka paruje tuż obok mnie, wczoraj wreszcie napiłem się harnasia ;> toż to zbawienie było dla mnie po ponad tygodniu abstynencji w większości nie dobrowolnej!

wczoraj jakiś taki średniawy dzień był, głównie ze względu na to że nic do roboty nie było od rana do południa… w nic sie nie chciało grać, z prezentacją podstaw solidnych aby ruszyć dalej nie miałem, planktonu na gg też nie było, na romans z matmą jakoś ochoty brakowało… ale jakoś udało się dobrnąć do południa i pojechałem z tatem do babci w celu ograbienia Una z części które nadawały by się na resell :D
i ino poszły drzwi, klapa, tylnie reflektory, diodki, bezpieczniki, siedzenia, głośniki, antena, część okablowania… ^^
a po powrocie ruszył żem na amfi co by świętować martomajkowe urodziny ^^ ;D mało nas tam było lecz zacnie ! :D

święta też minęły bardzo suto :D lecz jakżem już wspomniał na wstępie abstynencko bo ponieważ imma szofer now!
no i jeszcze ta 40 minutowa plota z patrysiem dzięki której nadrobiłem straty z 4 dni muahahah ;D

jutro matura z inglish! woot xD znów będzie radosna twórczość i 3zl w plecy ;<
zaliczenie z matmy z ciągów, trza jeszcze zrobić te 2-3 zadania z geo…
no i fizyka… szykuje sie armagedon za wywiadówkę ;s

napiszę jeszcze że madź umiera bo sie czym struła lecz niezmiernie szczęśliwa z powodu sporej szansy na nowego freda! euforia ta związana z tym faktem skłoniła ją nawet do posprzątania pokoja! ; ooo

a teraz czas, miejsce no i pora na poezję dzisiejszą ;D

for martomajka:

martomajka to taka pewna pani,
co bedac na fali,
mocno z dynki i wali,
a jak wali,
to kazdego powali,
lecz jak nie wali,
to piwo wali badz co badz,
zawsze wali!

for stachu:

piosnka do rytmu fasolki - kulfon:
stasiu, stasiu co z Ciebie wyrośnie?
martwie sie już od tygodnia!
kubków nie myjesz,
iguany po podłodze snujesz!
stasiu stasiu co z Ciebie wyrośnie?
tatry na wierzbie czy glany na sośnie?

for magda:

Magdo, Magdo, o Ty Magdo,
Brzydkie kapslątko z Ciebie,
Lecz poznaj prawdę o sobie
I wiedz żeś piekna!

Czekałem na Ciebie!

Tymbarkowy talizman
Wskazał jej drogę,
Sprytnego poznać po kapslu,
Powiedziały karty zapytane

Pokaż co potrafisz!
Zawołały również,
Lecz przestrzegły,
Nie bądź figo-fago

Magdo, Magdo, o Ty Magdo,
Żyjesz pełnią,
Kierujesz się intuicją,

Zaraziłaś mnie radością,
Co sprawiło żeśmy
Przyjaciele

Może warto spróbować?
Lecz kapslom nie ma końca!
Twój uśmiech wiele obiecuje

Cóż to był za dzień
W którym to wpadłaś mi w oko
W sklepie tym

Ale wyluzuj!
Pokusa rozrusza

Czekałem na Ciebie!

for olalola

Olu, lolu, liretką zwana,
Zaraź kogoś radością!
Bo Twój uśmiech wiele obiecuje,
Każdy o tym wie

Co za dzień, co za dzień!
Spożytkowany do ostatniej kropelki!
I wszystko jest w porządku

Lecz nie bądź taka figo-fago
Bo ktoś Cię wspomina

Za pewne tymbarkowy talizman
Przemawia cooltową mową
O Cie

Już po mnie!

Lecz ona zapytuje
W co Ty grasz?
Może warto spróbować?

Stało się to co musiało się stać
TYMBARK ODBEZPIECZONY!

A więc wiadomo że przyjaciele

Powiada:
Noś mnie przy sercu
Bo rzadko patrzysz na ideał

Brzydkie kapslątko…
Dopowiada

Lecz nie ściemniaj!
Zapytaj o to kart!
Bo gadają o Tobie na mieście

Czekałem na Ciebie

i jeszcze jeden, pesymistyczny strasznie, syf kiła mogiła

Ah ten postęp!
Ah ta cywilizacja!
Ah ta tolerancja!
Pokój, równość, wolność!
Patrzymy śmiało przed siebie!
Lecz ja nie potrafię,
nie wierzę,
nie mogę.
Codzienność na to nie pozwala,
codziennie słychać że,
znaleziono człowieka dziurawego w głowie,
tuż za rogiem,
bo homoniewiadomo
Jakże ja mam żyć,
wiem co pomoże,
takie białe,
takie proste,
jeden ruch
i wszystko ładniejsze,
piękniejsze,
może trochę więcej?
Lecz po tym więcej
nie było już nic

i mały BONUS
Junkie XL - Cities in dust
Northern Lite - Girl with a gun

Odnośnik 1 komentarz

Cities in dust

marzec 22, 2008 at 4:09 pm (dziwne treści, matura, ogólne)

by Junkie XL <33333333333333333 prawie cały dzionek to u mnie leciało ^^

a teraz czas na kącik zatytułowany “O czym Ty do mnie piszesz czyli- opowieści dziwnej treści z miejsca do którego światło nie dochodzi i to miejsce nie jest w kosmosie”

puszczam Toby sygnał moja prawą rzęsą żeby być grzecznych chlopcem ;p

uśmiechnij się i pogłaszcz mnie!

matka mnie zlecila zakup kremu karpatki oryginalnej a ze w pobliskich sklepach takiego rarytasu nie bylo wiec bylem zmuszony skoczyc do piasta gdzie tawoy specjal znalazlem a ze dzisiaj tymbarka zem nie pil a kase mialem to poszedlem sobie wziasc jednego. Juz mialem siegac po ma ulubiona i najlepsza pomarancze gdy me oko uchwycilo inna butelke tymbarka z napisem “Grejfrut” i w tym momencie nastapila rozterka - co wybrac? czy ma ukochana pomarancze ktora nigdy mnie nie zawiodla czy pujsc z nowym pradem i siegnac czego nowego? zwyciezyl po dlugie walce grejfrut
gdy go otworzylem spod kapsla odczytalem nastepujace slowa : “już po mnie!” Automatycznie w glowie mej pojawily sie nastepujace rozkminki znaczenia tych slow wzgledem mej osoby a byly one nastepujace:
1)nie zdasz matury
2)pomarancza mnie zabije
3)madz mnie zabije ze jej grejfruty spijam i\lub\badz\aczkolwiek bez niej

i to by było na tyle z dzisiejszego kącika rzeczy dziwnych, śmiesznych nie z tej dziury

od kiedyśtam żem nic nie pisał i chyba wypada zacząć od czwartku
ranny krzyś ze mnie, w środę żem wstał coś po 7 ileś tam i co by sie nie nudzić poszedłem ze śledziem na tymbarka który dziwnym trafem znalazł się pod mym blokiem ; oo
kapkę potem z mierzejem na puszeczkę pepsi i na romans z magdą, po którym szerze powiedziawszy optymizm mój związany z prezentacją uciekł ponieważ trochę mnie przeraził ogrom tej prezentacji… ale sie zebrałem i cosik udało się stworzyć ale o tym później
jeszcze później skoczyłem z kotem na miasto na chwilę a resztę dnia przepędziłem zbierając różnorakie opracowania tekstów i parę wierszy które miały za zadanie uzupełnić lukę w mej bibliografii
piątek mniej więcej podobnie, z tą różnicą że latałem jak ping pong po mieście po jakieś tam rzeczy.
dzisiaj byłem poświęcić jajeczka, kiełbaseczkę etc z pitrkiem ^^ jeszcze się lewego spotkało, tysiola
a po powrocie, mały romans z tą na M i dwoma mordercami x.x dalej to już prezentejszyn prezentejszym

teraz wypadałoby wspomnieć o tejże prezentacji która to wchłonęła mnie na prawie 3 dni. Ano przez te 3 dni napisałem około 40% całości- wstęp, romantyzm i wstęp do pozytywizmu. Pozytywistami zajmę się we poniedziałek a może i jutro sie uda co uskrobać u babci w przerwie między konsumpcją kolejnych specjałów ^^
jak na razie to najwięcej problemów sprawił mi Mickiewicz z Krasińskim- ich ocenę trudno, jak dla mnie, było wyłuskać z ich twórczości ale się udało co nie co i mam nadzieję że moje spostrzeżenia okażą się trafne… a to okaże się w środę.

100 lat logo! :D

zarosłem tu i ówdzie

jeszcze pewna panna napisała mnie motto “Lepiej żałować, że się coś zrobiło, niż że się tego nie zrobiło ;p”

ciekawe na ile dobrze to zrozumiał żem

koniec na dziś, syf post za pewne x.x

Odnośnik 1 komentarz

perpetuum mobile i adrenalina

marzec 19, 2008 at 12:00 pm (ogólne)

obrotomierz mierzy czas,
ich szczęśliwy czas,
trzysta koni mechanicznych,
galopuje po ulicy,
już ich teraz nie zatrzyma

wpierw zacznę od njusa: kostrzyn za torami stał się jeszcze bardziej mhroczny! Stało się tak ponieważ ostatnia żarówka na zegarze PKP zgasła! Jak ona śmiała! Panie świeć nad jej wolframowym drucikiem… ma gwiazda polarna, ma latarnia faros co wskazywała mi drogę do domu kiedy wszystko się sprzysięgało przeciw mnie zgasła! Jak ja teraz przeżyje?!

dobra, koniec farmazonów ^^

pochwalę się, wstałem beż budzika i innych zabawek o 6.32! ;o nieźle co nie?;p
drugie zdziwienie: wyszedłem z łazienki, podchodzę do okna i “WTF? śnieg?!” przez chwilę zwątpiłem że to śnieg, nietypowego kulkowego kształtu była więc uznałem go za styropian lecz mierzej mnie uświadomił ;o
apel dzisiaj był, zieeew, wyczytywanie kulkudziesięciu ludzi do najciekawszych rzeczy nie należało ;s
potem na halę wojskową- mecz w ręczną uczniowie vs nauczyciele, wynik chyba oczywisty, saku i jego spodenki PWNT xD
zdało by się dzisiaj zawitać na amfi
kot męda zgubił swój dyplom muahahahah

wtorek… tsia… jedyne co mi się najbardziej nasuwa na myśl to : śledź just got owned xD
nic na to nie zapowiadało ale jakoś tak wyszło że śledź został pożarty przez golisa na wychowawczej. Nastąpił bunt co do referatów, śledź popystkował, dostał pojazd, zaproszenie do dyrka oraz obniżone sprawowanie xD słiiit nah nah

i to chyba tyle, może sie co potem dopisze

dopisane:
tymbarkowe teksty z dziś:
poznaj mnie od środka
pamiętam Cię
żyj pełnią
czekałem na Ciebie
poznaj prawdę

jutro randka z Magdą ;D

Odnośnik Brak komentarzy

Po czarnych

marzec 17, 2008 at 4:35 pm (matura, ogólne, studia, szkola)

jakoś kombajnowo mi dziś ^^ nie wiedzieć czemu
dzień jak każdy, wstałem, zrobiłem co trzeba w łazience, ubrał się, zjadł, spakował, łóżko pościelił i się wybrał do piotrka, od piotrka po patryka który już na nas czekał (woot)
na rozgrzewkę dojcz sztuk dwa pakowane razem na miejscu za jedyne 1.99 w tesco. Nie było aż tak źle, te kilka chwil poświęcone na przeczytanie tych zdań z zeszyta zaowocowały 3+ ;D ale nadrobiłem pałkowe straty- sprawdziła te wypociny sprzed tygodnia ^^ wynik był oczywisty. Dała również homeworka oraz arkusze z których będziem pisać poprawę
potem matma, matma, polski, chemia, historia
na matmie był wielki leń, zrobiło się parę zadań ale w większość czasu zeszła na opierdzielanie się ^^
na historii był wreszcie sprawdzian! dość nie typowy ale zawsze. Na start ala wyjechała z tekstem “kto chce dopa ręka do góry” no i zgłosiło się parę osób, wpisała im po dopie i sobie spytoliły
jakiś czas później powtórzyła ten numer ale już podniosła stawkę do 3 ^^ skorzystało z tej oferty parę osób, ja zostałem i postanowiłem walczyć dalej!
kadra powoli wymiękała i pozostałem na arenie tylko ja, erni i ryba. Sprawa się trochę skomplikowała bo o ile 1 i 2 pytanie jakoś poszło o tyle 3 mogło przekreślić szansę na 4 czy 5… ale na szczęście ala wyszła z propozycją wstawienia 4 z czego nie omieszkaliśmy skorzystać i dłuuuga do domu ^^

ehh, zarosłem ;s włosy głowne zaczynają już mnie wnerwiać całkiem mocno już… za szybko sie chamy przetłuszczają, jak wstanę mam sajgon tam ale są też i plusy! np. pierwszy raz poczułem naprawdę wiatr we włosach! oraz to że wreszcie mogę zarzucić grzywą jak pierwszoligowy koń! muahahah xD

28 do zielonej, trochę skomplikowany dojazd bo jakoś niewiele połączeń pkp dało z kostrzyna do zielonej… ale już śledź ułożył plan jak tam sie dostać i może uda się obadać co to za uniwersytet ;D

święta za niedługo… jajeczka, szyneczka, kiełbaseczka ;> fajno fajno!
w czwartek prezentacją nabierze całkiem namacalnych już kształtów bo żem jest umówiony z magdą

nonsensopedia pwnt i rogi aka uszka magdy tyż xD

no i 70% z ustnej z inglish x.x kiła…

oraz “[CBT NEWS] You have been selected as Sho Online 1st CBT Tester” sasas XD

Odnośnik 1 komentarz

Rude boy

marzec 16, 2008 at 3:59 pm (ogólne, plany, polecam, szkola)

Lieber helmut!
to jedyne co widzę przez kilka godzin dziś więc nie dziwujcie się jak w poście będą dojczowe wstawki,
niedziela dziś, nowego klehę do parafii przywiało ale nie miał dzisiaj okazji pokazać co potrafi na mównicy ^^ to Ci biedak ;p
napisałem dzisiaj również rozprawkowe coś w stylu charakterystyki porównawczej nt rodziny Boryny z “Chłopów” i Stamilów z “Tanga”. Jakoś mnie wena dziś poskąpiła możności wywodów i napisałem tylko 1,5 strony a4 bo wody lać mi się nie chciało aby dobić do tych dwóch stron. Dobre i to. Chyba to nawet nie na ocenę (dzięki Bogu) tylko taka wprawka do matury, a napisać trza było żeby magda jakoś chętniej spogądła na mą prezentację

a wczoraj była sobota! dziwne co nie?^^
z rana zeskanowałem part zwei książki z zadaniami z matmy (planimetria, stereo, prawdopodobieństwo i mix, tzw. zadania optymalizacyjne, statystykę sobie podarowałem ze względów oczywistych…). Jedyne wyrazy współczucia dla patelni śledzia ^^ spoooro tam koloru buraczkowego haha : D
w porę obiadową skoczyło się na pizzę z magdą i olą, zjedlimy, zapłaciłem karteczkami (wydali nawet resztę ; oo), powinęliśmy super pieczarę (przekozaczna była xD, halucynki sie chowają xD)
dalej były tymbareczki ; > (”rzadko patrzysz na ideał, co?”) i orzeszki na placu
ba, nawet sie bravo z emo-stuffem znalazło! no i ten horoskop ; >
zjawiła się tysia no i poszlimy na amfi z odpowiednim prowiantem ^^
a na amfi to wiadomo, więc co tu będę pisał ^^ tymbarkowe teksty pozostaje tylko:
“czekałem na Ciebie”
“kapslom nie ma końca”
szkoda tylko że porwali chamy to bravo x.x z chęcią bym się dokształcił jakże zacnymi artykułami zawartymi w tej super-gazecie\czasopiśmie
ale cóż, bywa ;p

z dni wcześniejszych, czyli piątka i soboty to raczej nie wiele do wspomnienia, na pewno trza tutaj napisać o wątróbce <3, o tym ze kot zaniósł w końcu podanie o dowód (woot)
pewnie o czymś zapomniałem ale co tam, może się kiedy przypomni ^^

z ciekawszych rzeczy mogę polecić “In the name of the king, a dungeon siege tale”- bardzo zacny film, z fajną obsadą (Transporter ;>), fabuła i ogólnie efektami. Po prostu oglądać ;p
napomknę tyż o Sho online- jakiś nowy wypust game&game, invity na cb jutro, może sie dostanę i popykam przez święta ^^ co by się nie nudzić z rana

jutro niemieckie x.x trza będzie napisać kartkówkę i wystękać przełożenie poprawy inaczej ciężko będzie ze zdaniem… a potem to matma, matma, polski, matma, matma : D słitaśnie i krejzolsko! :D

to by było tyle, do przeczytania kiedyś tam!

Odnośnik 1 komentarz

Winter of deceit

marzec 12, 2008 at 1:10 pm (matura, ogólne, szkola)

“Tak to ja, pokochałem Cię,
przypomnij sobie czasy gdy byłaś na dnie,
podałem Ci rękę, kupiłem czteropak,
tak to ja, Twój gwiezdny chłopak”

“Przepraszam Cię kochanie,
nie zadzwoniłem bo miałem sranie,
nie masz nawet pojęcia,
jakiego dostałem wzdęcia”

;D

wiooooooooooooooooooooooooooosna! choć dzisiaj był moment zwątpienia (padał deszcz, chmury, wiało x.x) ale już słońce wychyliło się zza chmur i świeci! szkoda tylko że dzisiaj nigdzie nie będę szedł… matma czeka, trza przerobić zadania z ryśowej książki co by ładnie napisać jutrzejsze zaliczenie z planimetrii. No i zdało by się teżtroche podszkolić w referaciku bo jutro z rybą w rezerwie jesteśmy

dzisiaj dzień w szkole jakoś minął, kolejne 5 zadań z inglisha, przepowiednia jutrzejszego ustnego (yawl, boję się xD)
dalej były dwa polskie i też przepowiednia sporych sprawdzianów co każdą środę oraz szansa rozwoju mej prezentacji w piątek
przedsiębiorczość jakoś minęła, śmieszno też było
a zamiast gegry matma- aż 1 zadanie zrobiliśmy bo reszta syf była

wczoraj, w wf’y w 100% znaczeniu tego słowa! była rozgrzewka, graliśmy w piłkę a potem siłka! woot
była też na ten dzień przewspaniała wizja 5 matm pod rząd ale spaliła na panewce ponieważ na jednej z inf nie było rysia a na 2 ostatnich oglądaliśmy film na kulturę ; o
potem na tymbarka z mierzejem, przechadzka po mieście (wybacz madź), do domu, inglish, matma i potem barłożenie z “ludźmi bezdomnymi” przy George Dorn Screams… <3

to by było na tyle ;p

no i powodzenia kaś z zawstydzaniem xD

george dorn screams
http://rapidshare.com/files/98797236/GeorgeDornScreams.rar.html

****updejt***
no to przebrnąłem przez funkcję wymierną i muszę przyznać że całkiem miła i przyjemna jest, powinno jutrzejsze zaliczenie (o ile nie będzie to planimetria) z tego pójść bardzo gładko! :D
poczytałem też referat co by go lepiej zreferować
teraz zerkam na “ludzi bezdomnych” ; >
a w międzyczasie kończy się ściągać film którego nie omieszkam wieczorkiem oglądnąć ; >

romans z Nią, ukochaną mą na M. <33
oh bądź aniołem fajnego gatunku, kochaj mnie!

i to chyba na tyle z dziś ; p

Odnośnik 1 komentarz

« Poprzednie wpisy · Następne wpisy »