poniedziałek dziś, 12 maj, fajna pogoda i w ogóle <3
dzisiaj żem był w gorzowiu w WKU dostarczyć me świadectwo ;D tia ta kochana wspinaczka na śnieżkę… już nie ta forma co kiedyś na rentę trza iść nie ma grzyba
jako że szynkobus powrotny dopiero o 12.17 miałem więc postanowiłem wykonać questa sprzed kilku dni: kup buty. Niby tyle sklepów i nic x.x najczęstszym problemem, jak zawsze zresztą, jest rozmiar, nieforemny żem ;<
ale znalazłem jedne takie fajne butki trampkowate, spodobały się mnie, ba nawet pasowały jak ulał więc postanowiłem je kupić, szukam ceny iiiiii 199zł x.x grzecznie odłożyłem na miejsce i wyszedłem ze sklepu…
“A Ty jak to widzisz?” tymbark zapytał
dopadło się wyborczą, czytło artykuł o czesławie co śpiewa (dobry zią xDDD) i powrócił żem do kostrzyna
prezentejszyn, stary kostrzyn i tak jakby uczenie się cytatów
z dni wcześniejszych to warta wspomnienia jest stasiowa 18-tka
consument not ftw, do wczoraj mi się nim odbijało x.x i jeszcze pewne osoby mówiły że dobrze mi tak, a phi
ale śmiechowo było XD nie ma to jak punkx czy disco na full moc o 1 w nocy haha ale co dziwo żadne policjanty nie zjawiły się ; o
barłożenie na vectrze też fajne i nawet ciepło było
ale już następny dzień nie fajny oj nie x.x aqua+ została obalona zanim zdążyłem wejść do ronda czyli jakieś 20m od momentu otworzenia wypite przez tego dzyndzla
teraz szykuje się najcięższy tydzień maja, matura z matmy i ustna z polaka, damy radę ale ale nie wiem co ;s koncert w piątek? sobotę? 17-ty maj w każdym razie
btw. congratz me, zdropiłem z siebie chesta g46 ^^ jak to dobrze że nie butki albo scyzoryk ^^ , tak tak powróciłem do kala i pędzę na XPv3 trza jakoś czas zabić zanim robota się znajdzie co mam nadzieję nastąpi niedługo ; o
a taki post mnie się szykował ale jakoś nie chce mi się pisać więcej więc zakończę te wypociny
więc ela ela umbrela
w tle teraz leci nowa płyta Nine Inch Nails, która można dostać za DARMO z ich strony, wystarczy podać mail i zaraz dostaniecie link do zaciągnięcia (google nie gryzą ;pp)
dzisiaj matura day#2- angielski i jak to u mnie z angielskim bywa, prościzna ; o, list formalny był ale się napisał a że z góry wiedziałem że wyjść prędzej z sali nie można to się spełniałem artystycznie w brudnopisie, ZUO namalowałem, jakiś kwiatowecoś, miasto, poprawiłem napis brudnopis, sinusoida też znalazła se miejsce ;> no i parę tekstów z piosnków
po maturce ze śledziem i bodziem (Bogdan mówi bankowyyy XD) do banku i marshe
potem quest: kup sobie buty, niestety failed mimo supportu jakcka i kota ; o
“posłuchaj sobie, nabierzesz pozytywnej energii i się wyluzujesz” kot do matki hahaha tekst dnia xD
barłożenie też pyszne jest <3
tak jakoś mnie wczoraj wzięło i oglądłem sobie film z bloodzikiem i flojdem w roli głównej i otóż on:
i tak jakoś mnie wzięło na wspominki kalowe, jak to kiedyś było ; o
a rozpoczęło się to przeszło 4 lata temu chyba, w każdym razie bardzo dawno temu kiedy w krainie Naraeha był jeden server a mastahami kala byli Yz, tsubassa a na widok kolesia co miał chociaż 1 część g46 patrzało się z otwartą gębą przez dłuuugi czas… taaak piękne, hardkorowe czasy, kiedyś się lansowałem w full g16 i g25 scyzorykiem pod kopalnią czy sprzedawałem tarcze g40 za 150% ich ceny(wbrew pozorom taki biznes był całkiem dochodowy xD jak na ówczesne potrzeby)
a te hardkorowe partowanie z kotem na dragonach, big handedach… uahahahahahha słit “e, one same atakują!” xD klasyka
ale z czasem się wyżej wylevelowało, zaczęło się poszerzać horyzonty o nowych znajomych co doprowadziło do dołączenia i zarazem być jednym ze współtwórców mojej pierwszej gildii co się zwała KalCrusaders, przezacna nazwa nieprawdaż ?^^ no a kto ją wymyśli no kto?XD
ale jakkolwiek się zwało gildia była mała ale i tego były zalety, jakoś milej było, Freez, ksao i inni, jednakże długo tam miejsca nie zagrzałem ponieważ napatoczył się taki Thomgar, taki CONAN, taki dariusz i przekabacili mnie na BandOfBrothers
i mogę powiedzieć że to była najzajebistsza gildia, te partowanie na mordach, devilach ba szkielety się nawet trafili! klimat był przezacmy, ekipa też, lordzik, flux, czarny, brielle
ale bum bah i się skończyło… ;s
ale trafiłem pod skrzydła innej zajebistej gildii, RevolutionCrew, nah nah hardkooor i to chyba powinno wyjaśnić sprawę ;>
reaktywowane BoB nie było już takie samo ale stara ekipa była i fajno fajno ^^
właściwie to okres kalowy można podzielić na dwa etapy, przed i po otwarciu d1
po otwarciu tego gra jakby niesamowicie przyśpieszyła i też się zrypała ;s każdy chciał jak najszybciej i jak najwięcej lvli nabić coby pokozaczyć czy coś, ludzie jakoś z dupy czerpali satysfakcję z tego że będą w TOP100, że będą lepsi od innych że cośtam że cośtam ;s
nie mówię że takiego wyścigu nie było przedtem ale jakoś się go nie odczuwało czy nie miał takiego tępa jak to było potem
i chyba już zakończę me wywody, może na ten temat kiedy indziej się rozpiszę lecz teraz leń